Koszyk (0)
To jest miejsca na Twoje żelki
Wliczono podatek. Koszty wysyłki liczone są podczas realizacji zakupu.
To jest miejsca na Twoje żelki
Wliczono podatek. Koszty wysyłki liczone są podczas realizacji zakupu.
Ostatnia aktualizacja: maj 2026 · Czas czytania: 7 min
To pytanie zadają zarówno rodzice, jak i sami młodzi sportowcy. I jest to jeden z tych tematów, w których uczciwa odpowiedź nie brzmi prostym „tak" ani „nie", bo dwie poważne grupy ekspertów patrzą na to z różnych stron. Rozłóżmy to spokojnie na czynniki pierwsze.
Szybka odpowiedź
Odpowiedź nie jest zerojedynkowa. Krótkoterminowe badania nie wykazują problemów u zdrowych nastolatków, a organizacje żywienia sportowego uznają kreatynę za prawdopodobnie bezpieczną dla starszych, trenujących wyczynowo nastolatków (16+) pod nadzorem dorosłych. Z drugiej strony Amerykańska Akademia Pediatrii i wielu lekarzy odradza kreatynę przed 18. rokiem życia, bo brakuje danych o jej długoterminowym wpływie na rozwijający się organizm. Najważniejszy wniosek: nastolatek nie powinien zaczynać kreatyny na własną rękę. Taką decyzję trzeba omówić z rodzicem i lekarzem, a fundamentem i tak pozostają dieta, sen i trening.
Cała trudność tematu bierze się stąd, że eksperci nie mówią jednym głosem. Z grubsza wygląda to tak:
| Kto | Stanowisko |
|---|---|
| Żywienie sportowe (ISSN) | Prawdopodobnie bezpieczna dla starszych nastolatków (16+) w nadzorowanym, wyczynowym treningu |
| Pediatria (AAP) | Odradza stosowanie poniżej 18. roku życia z powodu braku danych długoterminowych |
| Większość lekarzy | Zalecają poczekać do 18. roku życia |
Co ważne, te stanowiska wcale nie są sprzeczne. Jedni mówią „krótkoterminowo nie widać problemów", drudzy „za mało wiemy o długiej perspektywie u dzieci i młodzieży". Oba są prawdziwe naraz.
To kluczowe rozróżnienie. Pediatrzy nie odradzają kreatyny dlatego, że udowodniono jej szkodliwość u nastolatków. Odradzają, bo brakuje badań długoterminowych w tej grupie. Organizm nastolatka wciąż się rozwija: rosną kości (płytki wzrostowe), dojrzewają narządy i gospodarka hormonalna, a wpływ wieloletniej suplementacji na te procesy po prostu nie został dobrze przebadany. To ostrożność wynikająca z luki w wiedzy, a nie z dowodów na krzywdę.
Jest jeszcze jedna kwestia, niezależna od samej kreatyny. Suplementy nie są regulowane tak rygorystycznie jak leki, więc tanie, kiepsko kontrolowane produkty bywają zanieczyszczone domieszkami czy metalami ciężkimi. U młodego, rozwijającego się organizmu to ryzyko waży podwójnie. Jeśli więc kreatyna w ogóle wchodzi w grę, to wyłącznie czysty, badany monohydrat od producenta kontrolującego surowiec.
Najrozsądniejsze podejście jest takie:
Krótkoterminowo kreatyna wygląda na bezpieczną także u zdrowych nastolatków, a żywienie sportowe dopuszcza ją u starszych, wyczynowych młodych sportowców pod nadzorem. Pediatrzy zachowują jednak ostrożność i odradzają jej stosowanie przed 18. rokiem życia, bo brakuje danych o długoterminowym wpływie na rozwijający się organizm. Dlatego najważniejsze jest to, by nastolatek nie podejmował tej decyzji sam. Należy ją omówić z rodzicem i lekarzem, postawić na dietę, sen i trening jako fundament, a jeśli kreatyna zostanie zaaprobowana, wybrać wyłącznie czysty, badany produkt. Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej.
Zobacz także
Czy kreatyna ma skutki uboczne? Mity vs fakty
Kreatyna dla wegan i wegetarian