Koszyk (0)
To jest miejsca na Twoje żelki
Wliczono podatek. Koszty wysyłki liczone są podczas realizacji zakupu.
To jest miejsca na Twoje żelki
Wliczono podatek. Koszty wysyłki liczone są podczas realizacji zakupu.
Ostatnia aktualizacja: maj 2026 · Czas czytania: 7 min
To prawdopodobnie najczęstszy powód, dla którego mężczyźni rezygnują z kreatyny. Strach przed łysieniem potrafi przeważyć nad wszystkimi korzyściami. A jest w tym pewna ironia, bo cały ten lęk opiera się na jednym, jedynym badaniu, które nawet nie mierzyło włosów. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
Szybka odpowiedź
Nie, kreatyna nie powoduje wypadania włosów. Cały ten strach opiera się na jednym badaniu z 2009 roku, w którym kreatyna podniosła poziom DHT u rugbistów. Problem w tym, że tamto badanie w ogóle nie mierzyło włosów, dotyczyło tylko hormonu, a jego wyniku nigdy nie udało się powtórzyć. Najnowsze badanie z 2025 roku jako pierwsze zbadało bezpośrednio mieszki włosowe i nie wykazało żadnej różnicy między kreatyną a placebo. Innymi słowy: 15 lat obaw zbudowanych na jednym, niepotwierdzonym wyniku.
Wszystko prowadzi do jednego badania z 2009 roku (van der Merwe i wsp.) przeprowadzonego na kilkunastu rugbistach w wieku studenckim. Po fazie ładowania kreatyną zaobserwowano u nich wzrost poziomu DHT (dihydrotestosteronu) o około 56%, który po fazie podtrzymania utrzymywał się jakieś 40% powyżej punktu wyjścia. Ponieważ DHT jest hormonem powiązanym z łysieniem typu męskiego, ludzie wyciągnęli prosty wniosek: kreatyna podnosi DHT, więc pewnie powoduje łysienie.
Brzmi logicznie, ale ten wniosek był sporym skrótem myślowym.
I tu jest sedno. To słynne badanie ma kilka poważnych ograniczeń, o których rzadko się wspomina:
Innymi słowy: z „kreatyna podniosła hormon u kilkunastu sportowców" zrobiono „kreatyna powoduje łysienie", choć nikt łysienia nie zaobserwował.
Przez kolejne lata nauka wielokrotnie wracała do tego pytania. Obraz jest dziś bardzo spójny:
| Badanie | Co zmierzono | Wynik |
|---|---|---|
| van der Merwe 2009 (faza ładowania) | DHT (nie włosy) | Wzrost DHT w normie; włosów nie badano |
| Około 12 kolejnych badań | Testosteron, DHT | Brak istotnych zmian |
| RCT 2025 (12 tygodni, 5 g dziennie) | Hormony + mieszki włosowe | Brak różnicy vs placebo |
To badanie z 2025 roku jest tu przełomowe, bo jako pierwsze zmierzyło bezpośrednio zdrowie mieszków włosowych (gęstość, liczbę jednostek mieszkowych, grubość włosa), a nie tylko hormony. Po 12 tygodniach nie było żadnej różnicy między grupą biorącą kreatynę a placebo, ani w hormonach, ani we włosach.
Warto dodać jeszcze jedną rzecz, bo to często umyka. Łysienie typu androgenowego zależy nie tyle od samego poziomu DHT we krwi, co od genetycznej wrażliwości mieszków włosowych na ten hormon. Dlatego nawet gdyby kreatyna delikatnie podnosiła DHT (a najlepsze dane mówią, że nie podnosi), nie przekładałoby się to automatycznie na utratę włosów. Kreatyna nie jest też hormonem i nie działa przez gospodarkę hormonalną, tylko przez energetykę komórek.
Nie ma tu żadnego haczyka. Żelki kreatynowe BiteLab to czysta kreatyna monohydrat w standardowej dawce, czyli dokładnie ta forma i ten zakres, które w badaniach okazały się neutralne dla włosów i hormonów. Jeśli odkładałeś kreatynę z obawy o łysienie, możesz odłożyć też tę obawę.
Kreatyna nie powoduje wypadania włosów. Mit narósł wokół jednego badania z 2009 roku, które zmierzyło wzrost DHT u kilkunastu rugbistów, ale nigdy nie zbadało włosów i nigdy nie zostało powtórzone. Kilkanaście późniejszych prac nie wykazało zmian w androgenach, a przełomowe badanie z 2025 roku jako pierwsze zmierzyło bezpośrednio mieszki włosowe i nie znalazło żadnej różnicy względem placebo. Do tego łysienie zależy od genetyki mieszków, a nie od samego DHT. Krótko mówiąc, czysta kreatyna w standardowej dawce, jak w żelkach BiteLab, nie ma z utratą włosów nic wspólnego.
Zobacz także
Czy kreatyna ma skutki uboczne? Mity vs fakty
Czy kreatyna podnosi ciśnienie krwi?